img_2086jesień w parku4p10100ss78

więcej zdjęć >>


Z parkami i ogrodami spotykamy się już w starożytności. Można zaryzykować twierdzenie, że roślinność ozdobna towarzyszyła człowiekowi od kiedy zaczął on planować przestrzeń wokół siebie. Często stanowiła ona cenny środek wyrazu wysokich walorów estetyczno – krajobrazowych. W Polsce, jak i w wielu innych krajach, sztuka urządzania zieleni ogrodowo – parkowej podlegała w czasie różnym wpływom i charakteryzowała się osobliwym dla danej epoki wyglądem. Początki sztuki ogrodowej w naszym kraju sięgają epoki średniowiecza. Jednak większość z istniejących parków pochodzi z końca XVIII wieku, kiedy to rozwinął się styl zwany krajobrazowym. Rozmieszczenie obiektów parkowych na terenie kraju nie jest równomierne. Możemy wyróżnić rejony o znacznym ich zagęszczeniu. Do takich należy teren Polski południowej.

Wdawszy się raz w przemyślskie, trzeba same rysować ogrody i same ogrody opisywać, bo nie darmo to ziemię przemyślską nazywają ogrodem kraju naszego.[...] To też wpośród wielu ogrodów porozrzucanych po ziemi przemyślskiej, przed Sanem i nad Sanem i za Sanem, nie znajdziesz już dzisiaj ani jednej z owych naszych starych ulic lipowych z tym ich lubym cieniem, i tą samotnością, która szmerem tylko liści przerwana zdaje się rozpowiadać szeptem dzieje wszystkich zdarzeń, wszystkich radości i łez rodzinnych, które tamtędy przemknęły…” [M.B.Stęczyński 1847].

Do takich miejsc, w których można szukać starych ulic lipowych należy niewątpliwie zespół dworsko – parkowy w Dubiecku, jeden z najlepiej zachowanych tego typu obiektów w województwie przemyskim [Piórecki 1989].

Historia sztuki ogrodowej zaczęła się wiele wieków temu. Istniały ogrody w Egipcie, Mezopotamii, Grecji, Persji, Rzymie, a wiszące ogrody Babilonu zaliczano do siedmiu cudów ówczesnego świata [Majdecki 1972].

W Polsce zachowały się przykłady ogrodów z czasów średniowiecza. Dominowały wtedy wirydarze w ogrodach klasztornych i ogródki różane oraz łąki kwietne przy zamkach [Ciołek 1978]. Przełom wieku XV i XVI zaznaczył się nowym stylem. W dobie epoki Odrodzenia silnie uwidacznia się osiowy i centralny układ ogrodów. Cechą charakterystyczną stają się też kwadratowe kwatery, na które podzielony jest ogród. Jak w epoce Renesansu dominowały wpływy włoskie, tak w XVII wieku – francuskie. Wskazane było, aby ogrody tego okresu cechowała reprezentacyjność, efektowność, bogactwo. Najczęściej były stosowane założenia wodne, rzeźby i figury, geometryczne kształty nadawane drzewom i krzewom, układ osiowy z centralnym usytuowaniem rezydencji. Końcem wieku XVIII bardzo mocno zaczął zaznaczać się nowy nurt w sztuce ogrodowej. Nastała era angielskich ogrodów krajobrazowych, charakteryzująca się nieregularnością, asymetrią, z uwypukleniem naturalnego piękna. Styl ten znalazł zwolenników także i w Polsce. Nienaturalne rzeczy w niczem podobać się nie mogą, dopieroż w tych, gdzie Natura zdaie się naydoskonalszą. Przymuszone kształty w Drzewach, podług mnie są obrzydliwemi: obcinane w kolumny, w gałki, czyli rozciągane w Wachlarze, żadnego mieysca nie zdobią. Okrzesane Świery, męczone Graby, podcięte Lipy, zawsze szpecą, nigdy nie stroią… [Czartoryska 1805 ].

Do czasów współczesnych zachowały się liczne przykłady tego stylu [Ciołek 1978]. Wiek XIX wniósł próby łączenia układów krajobrazowych i geometrycznych. Występowały wówczas ogrody kwiatowe z fontannami i drzewa strzyżone, które kontrastowały z dalszymi częściami ogrodu o formie krajobrazowej [Majdecki 1972].

W późniejszych latach ogrody i parki pojawiły się w miastach i osiedlach. Ich obecność w terenach zurbanizowanych jest w pełni uzasadniona [Ciołek 1978, Kostuch 1995 ]. To co zostało z czasów świe-tności polskich rezydencji i dworów, to najczęściej zaniedbane zabytki architektury i towarzysząca im roślinność, określana dzisiaj jako parki podworskie (wiejskie). Wielkość tych parków, liczba i rozmieszczenie na terenie kraju, waha się w szerokich granicach. W okresie powojennym było ich około 10 tysięcy. W następnych latach poprzez niewłaściwe traktowanie tych zespołów liczebność ich spadła do około 5 tysięcy. Największe zagęszczenie występuje w południowej Polsce oraz w województwach: poznańskim i warszawskim. Parki zajmują około 22 tysięcy hektarów, a ich wielkość jest bardzo zróżnicowana (od 0,06-300 ha ). W około 3500 parków występuje zabytkowa zabudowa pochodząca nawet z XIII i XIV wieku, jednak najwięcej zabytków architektury wywodzi się z XVIII i XIX wieku [Drzał i Leszczycki 1974]. Parki w środowisku wiejskim spełniają określone funkcje [Olaczek 1978]. Oczywistą jest rzeczą, że obiekty te nie powstawały w sposób przypadkowy, lecz miały ścisły związek z wydarzeniami historycznymi. Dlatego też dokumentują i przechowują cenne wartości kulturowe.

Dla przyrodników, zespoły parkowe mają doniosłe znaczenie naukowe i dydaktyczne. Prowadzone są tu badania nad aklimatyzacją drzew, w tym także gatunków obcego pochodzenia. Są to tereny, gdzie też najczęściej spotykamy pomniki przyrody, a kolekcja dendrologiczna często przekracza 70 gatunków drzew i krzewów. Zachowane założenia parkowe stanowią dokumentację historycznego rozwoju sztuki ogrodowej.

Obecność w środowisku często dość dużego obszaru o zwartym pokryciu roślinnym, korzystnie oddziaływuje na tereny przyległe, ich klimat czy obieg wody. W niejednym przypadku, parki wiejskie stały się ostoją rodzimej flory leśnej, tworząc niekiedy fragmenty naturalnych zespołów leśnych [Olaczek 1972, Gut 1953].

Zdarza się, że parki znajdują się w odlesionym terenie stanowiąc jedyną oazę roślinności. Przy odpowiednim traktowaniu, park może stać się cenną ozdobą osiedli wiejskich, podkreślając rangę miejscowości [Chodnik 1965]. Uzasadniona staje się powszechna inwentaryzacja zespołów parkowych, jako pierwszy krok w celu ich ochrony. Problem zachowania i odpowiedniej opieki nad tymi obiektami często przewija się w literaturze tematycznej [Smólski 1972, Olaczek 1970 i 1978, Drzał i Leszczycki 1974]. Podkreślana jest pilność działań, zły stan i niszczenie parków [Koczwańska 1972].

Wiele jest jeszcze takich miejsc, w których czas jakby na chwilę się zatrzymał [Szafrańska 1993, Wasilewska 1993 i 1994, Bogdanowski 1993, 1994, 1995, 1996]. Do jednych z takich miejsc zaliczyć można zespół dworsko – parkowy w Dubiecku.

Jego historia sprawia, że zwraca ono na siebie uwagę, na którą niewątpliwie zasługuje. Istnieją dowody, że miejsce to było zamieszkałe już w neolicie, w epoce brązu [Chłapowski 1983]. Wiadomo również, że w X-XIII wieku na Grodzisku istniało osiedle obronne. Miejsce to jest doskonale widoczne z głównego gazonu parkowego. Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od ruskiego słowa dub (dąb) i związana jest z najliczniej występującym tu pierwotnie rodzimym gatunkiem drzewa.

Dogodne położenie miasteczka (na trasie szlaków handlowych) wpłynęło na jego szybki rozwój. Już 22. IX 1389 roku Władysław Jagiełło nadał Dubiecko wraz z trzema innymi wsiami Piotrowi Kmicie, kasztelanowi lubelskiemu, wojewodzie sandomierskiemu i krakowskiemu. W roku 1407 Dubiecko uzyskało prawa miejskie. Z tym wydarzeniem, wiąże się przeniesienie osady na lewy brzeg Sanu. Piotr Kmita wybudował wtedy drewniany dwór na terenie obecnego parku, w pobliżu istniejącego wówczas kościoła.

Początki pod współcześnie istniejący zamek, dał Stanisław Mateusz Stadnicki (1542 – 1563) budując kamienicę nad Sanem [Chłapowski 1983]. Słynny był też z tego, że dwukrotnie rzucano ekskomunikę na jego osobę, przyjął luteranizm, po czym przeszedł na kalwinizm, aż w końcu założył szkołę innowierczą, która cieszyła się uznaniem wśród szlachty. Nie mniej znany był jego syn, Stanisław Stadnicki zwany diabłem łańcuckim. Słynął ze skłonności do ciągłych bijatyk i napadów.

Nie tylko awanturnicy tworzyli historię ziemi dubieckiej. Wyjątkową szlachetnością odznaczał się Stanisław Krasicki, oboźny koronny, kasztelan przemyski, starosta bolimowski, lubomelski i doliński. Rozpoczął budowę zamku w Krasiczynie i rozbudował zamek w Dubiecku. Po zakończeniu budowy przez syna Jerzego, rezydencja dubiecka zwiększyła prestiż rodu Krasickich. Wtedy nieopodal zamku powstał domek zwany Krasiczynkiem, który dotrwał do drugiej połowy XIX wieku. Następne lata były trudne dla Dubiecczan. Nastały czasy pożarów (1608), najazdów tatarskich (1624) i epidemii. Mimo to miasto rozwijało się słynąc z rzemiosła, wielkich jarmarków, szkoły parafialnej, szpitala. W tym czasie powstały wały obronne, które obejmowały zamek i miasteczko. Ich ślady zachowały się do dzisiaj, a najlepiej widoczne są w parku od strony wschodniej. Zamek zaś, otoczony został fosami z wodą. Wiek XVII i początki XVIII nie były dla Dubiecka pomyślne. Burzliwe losy rodu Krasickich, działania związane z potopem szwedzkim, ponowny najazd Tatarów, pożar, pogrążyły miasto w marazmie. Nie trwał on długo. Nadeszły dobre czasy dla rzemiosła, budowano cerkiew i kościół parafialny.

W tym okresie urodził się, jak się później okazało, najsłynniejszy poeta okresu Odrodzenia – Ignacy Krasicki (1753 – 1801). Książę Poetów nie był właścicielem Dubiecka, ale przebywał tutaj we wczesnym dzieciństwie. Starał się odwiedzać Dubiecko będąc już biskupem warmińskim. Cechowało go namiętne przywiązanie do swych stron rodzinnych [...] Kochał tę ziemię, która go wydała. Czy to w dalekiej Warmii, czy zwłaszcza na obczyźnie, gdy tragedia Ojczyzny uczyniła go na zawsze wygnańcem, uciekał myślami i sercem w te strony, pod ten skłon nieba, który był świadkiem jego dzieciństwa. Kochał to swoje Dubiecko, tę dolinę Sanu, te swoje lipy i klony, to pobliskie miasteczko i jego mieszkańców – powiedziała Elżbieta Konarska, podczas odsłonięcia pomnika [Chłapowski 1983].

W 1786 roku goegraf Galicji Ewaryst Kuropatnicki pisał: Dubiecko – miasto JW. Antoniego Krasickiego dziedziczone; porządnym domem, pięknym ogrodem, którego poprzek droga murowana węgierska do Lwowa idzie… Relacja ta pozwala sądzić, że pierwsze zasadzenia drzew w parku pojawiły się w XVII wieku. Najprawdopodobniej od początku towarzyszyły dubieckiej rezydencji. Za czasów Antoniego Krasickiego tj. w latach 1770 – 1790 przebudowano zamek, nadając mu wygląd zbliżony do dzisiejszego. Żona Antoniego Krasickiego – Róża z Charczewskich przystąpiła do założenia ogrodu angielskiego. Już wtedy istniały stare pomnikowe lipy rosnące na Krasiczynku. Wśród nich górowała Ksienia, ulubiona lipa Ignacego Krasic-kiego, o której pisał Wincenty Pol:

Gdyś wjechał na dziedziniec, toś pod lipy cieniem
Ujrzał się od razu jakby pod sklepieniem;
A ta jedyna lipa za cały las stała,
I połowę dziedzińca prawie ocieniała;
A że wyżej nad drzewa w okolicy wzrosła,
I poważnie ku niebu swe czoło wyniosła,
Panując i nad zamkiem i całą przestrzenią,
Stąd w całej okolicy nazywano ją „Ksienią”.
Kto Krasickich Dubiecko, ten znał już i „Ksienię”.

Lipa ta była też opisana przez Aleksandra Krasickiego w Zgonie Ksieni. Wszystkie lipy spłonęły w 1944 roku [Piórecki 1989]. Na rycinach XIX – wiecznych widoczna jest oranżeria o znacznych rozmiarach, powstała w 1778 roku. W parku istniały także: chałupka w ogrodzie i izdebka na promenadzie. Żaden z tych obiektów nie przetrwał do czasów współczesnych [Chłapowski 1983].

Sprzymierzeńcem Róży z Charczewskich w zakładaniu ogrodu był Ignacy Krasicki, który daje się poznać jako zwolennik sztuki ogrodowej: ja zasadziłem drzew tak cudzoziemskich, jak swojskich moc niezliczoną. Do brata Antoniego pisze: Zawczasu się cieszę widokiem pięknych zasadzeń Jejmościnych [...] Do kolekcji kwiatów kupiłem czterdzieści rodzajów samych goździków żółtych, niechże się Jejmość stąd domyśla, wiele to tego w inszych jeszcze gatunkach być musi. W innym miejscu pisze: Ks(ię)żna Radziwiłowa1, będąc u mnie dnia wczorajszego, oświadczyła się z punktualnością przysłania drzewa perukowego2, byleby była sposobność.

Ignacy Krasicki interesował się parkiem dubieckim: Jejmości za pamięć dziękuję, ogrodniczek wydoskonalony zawita już do Dubiecka. Korespondował on także z Izabelą Czartoryską, która nie mniej interesowała się ogrodami: Spodziewam się, iż Księżna Jejmość z zwykłej szczodrobliwości swojej pańskiej raczy też co udzielić z puławskich osobliwości, a ja powróciwszy do siebie więcej przyszlę, gdyż mi wiele rzeczy tej wiosny przyjść ma, a niektóre już przyszły. [Z korespondencji Ignacego Krasickiego].

Ówczesny wygląd parku obrazuje przerys z map katastralnych osady Dubiecko z 1805 roku (ryc. 1). Dobrze widoczne są główne aleje spacerowe, obrys granic, budowle [Piórecki 1973]. Warto zwrócić uwagę na istnienie par-ku na dolnym tarasie. Były to tereny z nielicznymi obsadzeniami, siecią dróg spacerowych,  z charakterystyczną przestrzenią, potrzebną do rekreacji,  zabaw  i  jazdy  konnej [Wiśniewski 1985].

Właściwy park, tak jak obecnie, istniał na górnym tarasie. Utrzymany był w stylu angielskim, w którym znaleźć można cechy układu geometrycznego ze szpalerowymi obsadzeniami, przede wszystkim lip i dębów. Jak zawsze, dominowały gatunki rodzimego pochodzenia, lecz wprowadzono też zestawy drzew i krzewów pochodzenia obcego (niektóre zachowały się do dzisiaj ). Utrzymywano dość znaczne przestrzenie trawników obsadzonych krzewami, na skrajach alei strzyżone żywopłoty, a kwiaty były układane w odpowiednie geomertyczne kształty. Bardzo dobrze wyglądały zbiorniki wodne, które odpowiednio traktowane nadawały całości estetyczny wygląd [Wiśniewski 1985].

Nic więc dziwnego, że Dubiecko gościło wiele znanych postaci.Tutaj prawdopodobnie Franciszek Karpiński patrząc na przeciwległe parkowi lasy, które oświetlało wschodzące słońce, a także Grodzisko i dolinę Sanu, napisał słowa pieśni kościelnej: Kiedy ranne wstają zorze. Na pamiątkę swego pobytu w Dubiecku zostawił też wiersz: Podróż z Dubiecka na Skałę.

Ojciec komedii polskiej Aleksander Fredro, który dzieciństwo spędził w sąsiedniej Nienadowej, obydwa miasteczka opisał w Trzy po Trzy. Z Dubieckiem bliskie kontakty utrzymywał także Ignacy Kraszewski, który o Krasickim napisał pierwszą książkę rodzaj monografii [Chłapowski 1983].

Koniec XIX wieku to czas, kiedy miasteczko wyraźnie rozwija się kulturalnie. W tym czasie do zamku dobudowano parterową oficynę oraz ganek, przez co wejście główne przeniosło się ze strony północnej na południową. Brak jest natomiast z tego okresu wzmianek o dubieckim parku. Prawdopodobnie nie ucierpiał on bardzo podczas I i II wojny światowej. Po rozparcelowaniu majątku po 1945 roku, jego właścicielce Elżbiecie Konarskiej pozostawiono park z zamkiem, budynkami gospodarczymi i 50 hektarów najmniej urodzajnych użytków rolnych. Jej mądrość, znajomość języków obcych oraz szlachetność i życzliwość, powodowały, że cieszyła się olbrzymim autorytetem nie tylko wśród mieszkańców okolicznych wsi. Mieszkańcy w dowód wdzięczności i szacunku dla Pani Konarskiej,często bezinteresownie pomagali Jej wykonując drobne prace. Wszyscy wiedzieli, że całym sercem i duszą kocha zamek wraz z parkiem, a szczególnie zespół budowli oraz wysepek i zbiorowisk roślinnych ukształtowanych w fosie okalającej z trzech stron zamek. W wodzie tego zbiornika ukształtowanrgo w kształcie litery „C”, zamek jakby zaczarowany, od wschodu do zachodu słońca oraz księżyca, zmieniał swój kształt i ostrość konturów. Pani Konarska kochała ten staw, wszystki drzewa i krzewy parkowe i skromnie urządzone muzeum Księcia Poetów Polskich. Dlatego też przez wiele lat robiła wszystko, aby uratować to co było dla niej największą świętością. Niestety, wyczerpywanie się zasobów finansowych i opadanie sił, park pozostawiony bez należytej opieki – ulegał niszczeniu. Prowizoryczne remonty zabudowań gospodarczych, musiały także doprowadzić do ich niszczenia. Dlatego też, nie zachowały się żadne zabytkowe zabudowania gospodarcze, ani też ciekawa architektonicznie stajnia, wozownia i spichlerz. W 1961 roku obiekt został przekazany Zakładowi Płyt Pilśniowych w Przemyślu.

Zmienia się wówczas układ alei parkowych. Na miejscu gęstej sieci tras spacerowych, powstało znacznie mniej alei, pełniących głównie funkcje komunikacyjne, a w mniejszym stopniu – spacerowe. Dużym nieporozumieniem było wybudowanie w latach 60-tych, zespołu domków kempingowych i pawilonów wczasowych. Znacząco przyczyniły się one do degradacji obiektu parkowego, zaburzenia układu przestrzennego i zmniejszenia liczby komponentów roślinnych.

Niestety nie istnieje już wspaniały dąb rosnący na Krasiczynku, uznany za najokazalsze drzewo w Polsce południowej (około 800 cm obwodu) [Piórecki 1965]. W połowie XX wieku zniszczono również kwitnący bluszcz pospolity, zajmujący około 40 m2 północnej ściany zamku, który uchodził za jeden z najpiękniejszych egzemplarzy w kraju [ Piórecki 1968 ]. Wyginęły również najstarsze lipy nazywane Lipami Ignacego Krasickiego.

Pomimo tego, zespół dworsko – parkowy w Dubiecku jest nadal jednym z cenniejszych obiektów ziemi przemyskiej. Biorąc pod uwagę: założenia przestrzenne, wodne, ziemne, wartość krajobrazową, zachowany drzewostan, pomniki przyrody, gatunki obcego pochodzenia, związki z postaciami historycznymi; zespół pałacowo – parkowy w Dubiecku znajduje się na czele obiektów zabytkowych województwa przemyskiego [Piórecki 1989].

1 Helena z Przeździeckich Radziwiłowa, żona Michała Hieronima, wojewody wileńskiego; była bliską sąsiadką Skierniewic.

2 Rhus – Perukowiec, sumak, drzewo południowe odznaczające się mocnym odrzucającym zapachem. Był hodowany w Polsce w ogrodach i parkach.

(fragment pracy magisterskiej J. Grzegorzak)

Spis literatury.

  1. Bogdanowski Janusz 1993 Ogrodowe i krajobrazowe komnaty.
    Aura nr 2.
     PP

  2. Bogdanowski Janusz 1993 Ogród japoński. Jedyny w Polsce.
    Aura nr 4.

  3. Bogdanowski Janusz 1994 Żelazowa Wola Aura nr 1.

  4. Bogdanowski Janusz 1995 Styl kaligraficzny w sztuce ogrodowej. Park Ujazdowski w Warszawie. Aura nr 4.

  5. Bogdanowski Janusz 1995 Parki, ogród i muzeum Ciechanowca.
    Aura nr 10.

  6. Bogdanowski Janusz 1995 Toruński Park na glazi.
    Aura nr 12

  7. Bogdanowski Janusz 1996 Malowane ogrody rokoka.
    Aura nr 1.

  8. Bogusz – Stęczyński Maciej 1847 Okolice Galicji. Nakładem Kajetana Jabłońskiego. Lwów .

  9. Bruchwald Arkadiusz 1995 Dendrometria. Wydawnictwo SGGW Warszawa.

  10. Chachulski Zbigniew 1992 Chirurgia drzew. Warszawa .

  11. Ciołek Geronim 1978 Ogrody polskie.

  12. Chłapowski Krzysztof 1983 Dzieje Dubiecka KAW Rzeszów.

  13. Chodnik Tadeusz 1965 Parki i zieleńce wiejskie ozdobą naszych wsi. Przyroda Polska nr 9.

  14. Czartoryska Izabela 1805 Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów. Wrocław.

  15. Drzał Maria i Leszczycki Stanisław 1974 Ochrona i zagospodarowanie parków wiejskich w Polsce. Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr 30.

  16. Gut Stefan 1953 Znaczenie parków podworskich dla osiedli wiejskich. Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr 9.

  17. Koczwańska Janina 1972 Zabytkowy park w Pilicy zagrożony. Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr 28.

  18. Kostuch Ryszard 1995 Sztuka ogrodowo – parkowa w Polsce w różnych okresach historycznych. VII Ogólnopolska interdystyplinarna konferencja naukowo – techniczna „Ekologia a budownictwo”. Bielsko Biała.

  19. Majdecki Leongin 1972 Historia ogrodów. PWN Warszawa.

  20. Mikulski Tadeusz 1958 Korespondencja Ignacego Krasickiego. PAN .

  21. Olaczek Romuald 1970 Aktualne zagadnienia ochrony i zagospodarowania parków wiejskich Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr 26.

  22. Olaczek Romuald 1972 Parki wiejskie ostoją rodzimej flory leśnej. Chrońmy Przyrodę Ojczystą nr 28.

  23. Olaczek Romuald 1978 Funkcje parków wiejskich. Ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego. PAN .

  24. Piórecki Jerzy 1965 Pomniki i zabytki przyrody powiatu przemyskiego.
    RP nr 10.

  25. Piórecki Jerzy 1968 Pomniki i zabytki przyrody powiatu przemyskiego.
    RP nr 12.

  26. Piórecki Jerzy 1973 Opracowanie ogrodów zabytkowych województwa rzeszowskiego. TPN w Przemyślu.

  27. Piórecki Jerzy 1989 Zabytkowe ogrody i parki województwa przemyskiego. KAW Rzeszów.

  28. Smólski Stanisław 1962 Ochrona parków wiejskich. Przyroda polska nr 6

  29. Szafrańska Małgorzata, Bogdanowski Janusz 1993 Warszawskie Arkady Kubickiego, czyli węzeł komunikacyjno-ogrodowy sprzed 200 lat.
    Aura nr 1.

  30. Wasilewska Irena 1993, 1994 Zmierzch alei? Aura nr 12 , Aura nr 1.

  31. Wiśniewski Jerzy 1985 Inwentaryzacja szczegółowa zadrzewienia w parku podworskim – Dubiecko. Rzeszów.