VIII Ogólnopolski Konkurs Młodych Talentów Sztuki Kulinarnej l’Art de la cuisine Martell 2010 – Zwyciężyła drużyna z Zamku Dubiecko!
Ten konkurs to wyzwanie dla odważnych i twórczych. Tegoroczna edycja udowodniła, ile pracy czeka młodych adeptów sztuki kulinarnej. Gratulacje należą się każdemu z uczestniczących zespołów, za zaangażowanie, kreatywność, pomysłowość ale także odwagę poddania się ocenie jury, które wskazywało także na słabości wykonanych potraw. To niezwykle cenna wiedza i doświadczenie, które z pewnością zaprocentują w przyszłości.
Zwycięska potrawa to w tym roku troć norweska w towarzystwie kapusty kiszonej z ciasteczkiem gryczanym i warzywnym tatarkiem.
Po wielu godzinach stresu, i ciężkiej walki zakończył się VIII Ogólnopolski Konkurs Młodych Talentów Sztuki Kulinarnej l’Art de la cuisine. Znamy już zwycięzców.
1 miejsce:
Zamek „Dubiecko” - Krzysztof Bobola, Maciej Undziakiewicz
POZOSTALI UCZESTNICY „l’Art de la cuisine Martell” 2010 zostali obdarowani dyplomami pamiątkowymi.
1. Hotel „Hilton” – Warszawa. Witek Iwański, Przemek Kaczor
2. UNITY LINE Szczecin. Daniel Grycz, Tomasz Kozak
3. Hotel „Bryza” – Jurata. Grzegorz Konkel, Mariusz Pieterwas
4. Restauracja „Kuchnia Polki” – Poznań. Grzegorz Jan Szymaniewski, Dariusz Panek
5. Restauracja „Moonsfera” – Warszawa. Robert Wojnarowski, Sebastian Jakimiak
6. Hotel „Monopol” – Katowice. Szymon Lorenc, Michał Byrczek
7. „Radisson Blu” – Wrocław. Jassin Aithaddou, Paweł Krawczyk
8. Hotel „Ambasador” – Rzeszów. Grzegorz Bąk, Marcin Gątarski
9. Hotel „Haffner” Sopot . Marcin Mering, Michał Chojnacki
10. Hotel Park „Park Plaza” – Wrocław. Łukasz Partyka, Michał Chrapowicz,
11. Hotel „Mazurkas” Ożarów Mazowiecki. Sylwia Bukała, Jarosław Kucharski
12. Hotel „WESTIN” Warszawa. Sebastian Kornacki, Paweł Rumowski
Oto co powiedziała nam zwycięska drużyna:
Maciej Undziakiewicz, Krzysztof Bobola,
Od jak dawna pracujecie w zamku Dubiecko?
Krzysztof: Od kwietnia
Maciej: 4 miesiące
Czyli można stwierdzić, iż jesteście “świeżym nabytkiem” zamku Dubiecko, a już osiągnęliście sukces w tak prestiżowym Konkursie. Jak się czuliście po oddaniu potrawy?
Szczerze mówiąc byliśmy pewni tego co robimy, bardzo nam się to podobało, mieliśmy jednak dużo przemyśleń odnośnie ostatecznego wyboru potrawy, decyzja padła dopiero o 2.30 w nocy. Na drugi dzień się spakowaliśmy i pojechaliśmy.
Czyli wnioskuję, że nie do końca byliście pewni, czy jechać konkretnie z tym wariantem konkursowej potrawy?
Nie do końca byliśmy pewni czy wybierzemy danie, jak się okazało potem zwycięzkie, czy wersję stworzoną przedtem.
A co było przedtem?
Danie podobne, ale inaczej podane, inaczej zrobione. A to było jednak trafione.
Powiedzcie mi co poczuliście, kiedy ogłoszono, że wygraliście?
Naprawdę nie mogliśmy w to uwierzyć. To prawdziwy szok, zwycięstwo w tak poważnym konkursie.
A przedtem braliście udział w konkursach? W jakich?
Krzysztof: Ja startowałem w ubiegłym roku w Primerba Cup, byłem trzeci.
Maciej: To był mój debiut.
Czyli debiutant wygrywa konkurs, gratuluję, świetna robota.!
Czego obawialiście się najbardziej w Konkursie? Co było waszą piętą Achillesa?
Krzysztof: Obawiałem się trochę tej troci norweskiej, czy ją dobrze wytrybuję.
Maciej: Najbardziej bałem się stresu, ale dzięki wsparciu kolegi wszystko jednak poszło jak w założeniach.
Ile czasu zajęło wam przygotowanie do Konkursu?
Okres przygotowań był niedługi, gdyż po ogłoszeniu kwalifikacji pozostało łącznie około 8 dni.
Nasze przygotowania do Konkursu trwały jeszcze krócej – 4 dni.
A jak wasz szef, Janusz Pyra, zapatrywał się na to wszystko?
Siedział z nami do nocy. Wiedzieliśmy, że warto jechać tylko z czymś, co naprawdę zrobi wrażenie na jury i zachwyci swoim smakiem, formą. Od szefa mieliśmy naprawdę bardzo duże wsparcie.
Patrząc na waszego szefa widać było niezwykłą radość – był naprawdę przeszczęśliwy, że wygraliście. Powiedzcie mi, jak planujecie się przygotować do konkursu – tym razem pucharu?
Na razie nawet o tym nie myślę. Przed nami ciężki sezon w zamku, który się już niedługo rozpocznie. Dopiero później zaczniemy myśleć co będzie z tym pucharem.
A zastanawialiście się żeby wprowadzić to danie nad którym tak ciężko pracowaliście do karty MENU?
Czemu nie, danie można zrobić szybko. Może to być zakąska zimna, może być też podawane na ciepło, także nie byłoby żadnego problemu żeby umieścić danie… i myślę że tam się znajdzie.
Sięgneliście od razu wysoko, jaki konkurs teraz chcielibyście wygrać? Jaki kolejny szczebel kariery?
Na pewno dużym osiągnięciem byłby puchar polski. Ale do tego trzeba bardzo dużo trenować, tak aby być naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Nie ma co robić z siebie gwiazdy na razie. Tylko konsekwentną pracą można coś osiągnąć i spokojnie rozwijać się. Czas pokaże.
Dziękuję Wam bardzo i jeszcze raz gratuluję.
Relacja z portalu www.newgastro.pl, foto: Zamek Ryn i Zamek Dubiecko
Restauracja Zamkowa zaprasza każdego dnia
od 10:00 do 22:00.







